09
Krótka historia tanga
Wpis w kategorii Hobby, Rozrywka, Sztuka i literaturaPrzeszłość tanga sięga 2-giej połowy XIX stulecia. W tych czasach taniec do Buenos Aires przywieźli ze sobą compadres, czyli przesiedleni gauczos. Wieczorami, po pracy, szukali wytchnienia w barach i domach publicznych. Niejednokrotnie przypatrywali się tańcom afro-argentyńskim z dala od miasta i z wolna zaczęli tańcząc powtarzać ruchy tych właśnie tańców. W zabawie częstokroć towarzyszyły im panie lekkich obyczajów i imprezy z barów zaczęły przenosić się do domów publicznych. Dlatego, że mężczyzn było dużo, zaś pań nie, w kolejce, dla zabicia czasu najczęściej tańczono – były to pierwsze milongi. Z czasem najlepszych tancerzy zapraszano do o wiele wygodniejszych lokali, jednak elita Buenos Aires przeklęła tango, uznając je za rozpustne. Dopiero powodzenie tanga na starym kontynencie i w Stanach Zjednoczonych spowodowała w latach dwudziestych „powrót” tańca do Buenos Aires i jego popularność. Od tego momentu droga do rozkwitu tanga otworzyła się. Powstała ogromna ilość orkiestr, kompozytorzy tworzyli tańczone do dziś szlagiery, parkiety wypełniły się tangueros. Fetyszem tanga argentyńskiego został bandeon – importowany z Niemiec instrument, podobny do akordeonu. Dużą funkcję w rozwoju tanga mieli imigranci ze starego kontynentu. W linii melodycznej tanga nietrudno zauważyć dźwięki habanery, polki, walca i innych tańców rodem z Europy. Towarzysząca imigrantom nostalgia za opuszczonym domem odbijała się na muzyce – zdecydowanie więcej płaczliwą i marzycielską w porównaniu do wcześniejszego tanga. To spowodowało znaczne zróżnicowanie tanga – mamy w nim tak pogodną milongę, jak i smutne, nostalgiczne tanga di Sarliego.






