Centrum informacji

Silny precelek oparty o WordPressa

sie
22

Boleń – jakie ma zwyczaje i gdzie występuje

Wpis w kategorii Hobby

Boleń zamieszkuje wody w Europie, w zlewiskach mórz: Północnego, Bałtyckiego, czarnego i Kaspijskiego. W Polsce spotykany jest niemal wszędzie. W każdym rodzaju rzek, jezior i zbiorników zaporowych. Wygląda jak srebrny pocisk. Przypomina nieco wyrośnięta ukleję – mutanta. Maksymalnie osiąga ponad metr długości, chociaż za granicę jego rozrostu uważa się długość jednego metra. Boleń jest jedynym w naszych wodach typowym drapieżnikiem z rodziny karpiowatych. Przez niektórych wędkarzy uznawany jest za rybę nie do złowienia. Nic dziwnego, jest znacznie „trudniejszy” niż np.  szczupak. Pojawia się znikąd, atakuje pod samymi nogami, ochlapując wodą, po czym błyskawicznie odpływa. Poluje najczęściej na spore ławice białej ryby, z reguły uklejek. Przemieszcza się za nimi w toni atakując całe stado. Niekiedy nie połyka, ale tylko ogłusza swoim atakiem kilka rybek naraz, a paszczą chwyta je chwilę później. Najczęściej bolenia spotkać można w pobliżu spiętrzeń wody: jazów, mostów, stopni wodnych. Ich obecność jest łatwo rozpoznawalna już ze sporej odległości. Po prostu widać jakby ktoś wrzucił granat do wody – tak właśnie wyglądają ataki bolenia na swe ofiary. Najlepszymi miesiącami połowów boleni jest okres od maja do września. Wówczas z namierzeniem tej ryby nie ma problemu. Pora dnia nie ma znaczenia. Rapę można złowić zarówno w środku słonecznego dnia, jak i w deszczowo – burzową noc. Jakkolwiek byśmy nie próbowali go łowić, zalecam szczególną ostrożność. Boleń to nie lada spryciarz. Zbliżającego się do brzegu wędkarza dostrzeże jeszcze nim wędkarz zauważy jego. Dlatego dobrze jest się maskowa. Ubranie moro w krzakach może wiele pomóc, podobnie jak ciche podejście do miejsca z którego będziemy oddawać rzuty, gdzie najlepiej podejść na kucająco, albo na czworaka. Niektórzy zalecają wybitnie dalekie rzuty. Nie ma to żadnego uzasadnienia, poza tym – że boleń nie zobaczy nas z dużej odległości. Zacinanie ryby z odległości większej niż 50 metrów to niemal zadanie nie wykonalne. Przy użyciu zestawu z żyłką praktycznie nie da się zauważyć brania, o zacięciu nie wspominając. Nie zmienia to jednak faktu, że przynęty boleniowe powinny być lotne. Doskonałe są błystki typu „castmaster”, specjalne woblery boleniowe, najczęściej wytwarzane przez rękodzielników również się świetnie nadają i są łowne. Zaleca się dość szybkie prowadzenie przynęty. Dla niektórych „szybkie” oznacza naprawdę ekspresowe zwijanie. Dlatego używają kołowrotków o przełożeniach 1:7 albo i jeszcze większych. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o połowach bolenia na spinning, to zapraszam na nasze forum wędkarskie extremalnych spinningistów.

Podziel się na:
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • PDF
  • Pinger
  • Poleć
  • Twitter
  • Wykop